Już nawet muzyka ma problem by pomóc mi ogarnąć tą zjebaną rzeczywistość. Codzienne ataki skutecznie rozrywają tarczę, którą tak dokładnie budowała przez kilka lat. Oto mija mój najlepszy czas. Coraz trudniej znaleźć drogę w ciepły sen ..... lecz niczego nie będzie żal .......... Jednak jestem tym już zbyt zmęczona. Nie obchodzi mnie to wiedziałam, że kiedyś przyjdzie to uczucie ale dlaczego jest ono tak silne ?! Wolę się schować i już więcej nie wychodzić, ale może własnie potrzebuję tych właściwych rąk, które mnie chwycą w odpowiednim momencie upadku . Czy ktokolwiek zna odpowiedz na dręczące nas pytania ? Nie.......
-A
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz