11 kwietnia 2013

przeszłość....

Tak bardzo oczekiwałam tego momentu, chwili z którą przekroczę próg szkolnych drzwi. Zawsze wyobrażałam sobie to jako coś niesamowitego. Całkowicie przesiąknięta zachodnim kinem, zapomniałam o polskiej rzeczywistości. I oto nastał, pierwszy dzień szkoły. Setki nowych twarzy, nowe miejsca, zupełnie niespodziewana nowa szkoła. Moment kiedy uświadomiłam sobie, że to wszystko już się dzieje był chyba jednym z najgorszych w moim życiu. Tak bardzo chciałam by czas się zatrzymał. Kompletnie nie potrafiłam odnaleźć się w tak nowej sytuacji. Chwila w której poznaje swoją wychowawczynię, następnie udajemy się do klasy a ja cały czas pytam się w głowie "co ja tu jeszcze robię ? " Tak łatwo chciałam się poddać obawiając się przyszłości. Każdego dnia coraz bardziej przełamywała swoje słabości względem innych. W końcu przestała myśleć o zmianie szkoły. Tak na prawdę codzienne spotkania z tak wspaniałymi ludźmi jak moja klasa powodowały wielki uśmiech na mojej buzi. Nowy dzień równał się nowej dawce śmiechu, pamiętnych tekstów, ale też zażartych kłótni i sporów. Każdy z nas zdawał sobie sprawę z tego, że można na nas liczyć jako klasę. Pamiętam jak raz przyszłam do szkoły w fatalnym humorze, by po chwili zwijać się już ze śmiechu. Z trudem przyszła mi natomiast zmiana w stosunku do nauki. Tony informacji usilnie wpajanych nam do głowy dawały o sobie znać poprzez nieprzespane noce, chwilową utratę kontaktu z bliskimi  znajomymi czy też utratę możliwości wybawienia się jak to na  młodzież przystało. Z czasem coraz łatwiej radziłam sobie z ogromem nauki. Dziś ? Dziś już bez żadnych problemów potrafię  wygospodarować  czas zarówno na naukę jak i na  przyjemności. Ciągle jednak zaprzątam sobie głowę jedną myślą. Co by było gdyby jednak zmieniła szkołę. Czy w innym miejscu znalazłabym równie pokrewne dusze z jakimi zderzam się teraz ? Nie, na pewno nie, gdyż jesteśmy wyjątkowi, zarówno jako grupa jak i każdy z osobna. Każdy unikalny, mierzący się z problemami jakie zrzuca na nas życie. Wszyscy razem, zjednoczeni, codziennie wstajemy by zmierzyć się z trudem dnia następnego. Nie możemy się poddać tylko dlatego, że jest trudno czy dlatego, że życie rzuca nam kłody pod nogi. Potrafimy zwyciężyć wszystkie przeciwności jeśli tylko wiemy, że mamy oparcie w drugim człowieku.